Dziesięć sposobów na tańsze zakupy spożywcze 

Odżywianie to jeden z najistotniejszych elementów w naszym życiu. Chcąc zadbać o dobre zdrowie, sprawność intelektualną, ale i dobry wygląd warto wybierać produkty mające wysoką jakość i charakteryzujące się dobrym składem. Co w przypadku, gdy chcemy odżywiać się zdrowo, ale musimy zacisnąć pasa, albo po prostu nie chcemy wydawać grubych pieniędzy na jedzenie? Poniżej znajdziecie dziesięć sposobów na to jak zaoszczędzić na zakupach spożywczych. Miłej lektury!

1. Planuj i nie wychodź bez listy zakupów

Temat planowania przewijał się w kilku poprzednich artykułach. Szczególnie odsyłam Was do wpisu o sposobach na niemarnowanie żywności. Poza informacją jak technicznie przeprowadzić proces planowania listy zakupów znajdziecie tam wskazówki jak przechowywać żywność oraz jak odczytywać daty ważności żywności.

Planowanie to fundament niewydawania niepotrzebnych pieniędzy. Daje Wam ono kontrolę nad tym czego potrzebujecie do przygotowania posiłków dzięki czemu nie musicie co chwilę wyskakiwać do sklepu (i oszczędzacie benzynę). Do tego dzięki odpowiedniemu planowaniu macie okazję zrobić przegląd szafek  kuchennych i wykorzystywać to co w nich znajdziecie.

Mając listę macie kontrolę nad procesem zakupów i widzicie  co znajduje się w koszyku nadprogramowo. Dzięki temu możecie zastanowić się, czy faktycznie potrzebujecie tych produktów. Jeśli jesteście osobami lubiącymi ciekawostki sklepowe to polecam ustalić sobie pewien limit na takie nadprogramowe przyjemności. Ustalcie, że poza listą możecie przeznaczyć na przykład 20 złotych na dodatki, a w przypadku, gdy nie wykorzystacie tej kwoty odłóżcie ją na koncie oszczędnościowym lub w skarbonce.

m

2. Ustal limity na dodatkowe przyjemności

Jeśli jesteście osobami lubiącymi ciekawostki sklepowe to polecam ustalić sobie pewien limit na takie nadprogramowe przyjemności. Ustalcie, że poza listą możecie przeznaczyć na przykład 20 złotych na dodatki, a w przypadku, gdy nie wykorzystacie tej kwoty odłóżcie ją na koncie oszczędnościowym, lub w skarbonce. Dzięki temu trzymacie budżet domowy w ryzach, a może przy dodatkowej dawce motywacji uda Wam się coś zaoszczędzić na nieco większe zakupy.

3. Zwracaj uwagę na cenę za kilogram

W większości supermarketów pod każdym z produktów znajdziecie etykiety z cenami. Na tych etykietach podane są różne informacje, a wśród nich często widnieje przeliczenie ceny produktu na kilogram, lub na sto gramów. Zerknięcie na ten przelicznik pomaga w szybki i łatwy sposób określić, który produkt bardziej nam się opłaca. Często zdarza się, że te same produkty mają różne gramatury i ciężko wtedy oszacować, który wychodzi taniej. Taka ściągawka bardzo pomaga.

4. Kupuj sypkie, lub w większych opakowaniach

Kupując małe opakowania, np. jogurtu płacisz więcej, niż kupując jedno o większej gramaturze. Pamiętaj, że na koszt produktu nie składa się jedynie to co znajdziesz w środku, a także samo opakowanie. Zatem kupując małe gramatury za każdym razem dopłacasz za kubeczek, butelkę, czy plastikową torebkę.

Produkty sypkie załatwiają temat opakowań i wychodzą dużo taniej, niż paczkowane. Na przykład słonecznik na wagę kosztuje 7,90 zł za kilogram, z kolei w paczce cena może podchodzić pod 15 złotych. Tutaj sprawdzi się korzystanie z rozwiązania z punktu 3.

Co możemy kupować na wagę?

  • produkty zbożowe – mąkę, ryż, kasze, itp.
  • nasiona roślin strączkowych – fasolę, ciecierzycę, soczewicę, itp.
  • suszone owoce
  • orzechy i nasiona
  • przyprawy

5. Nie musisz kupować produktów BIO

Żywność ekologiczna, BIO, czy EKO to żywność produkowana metodami rolnictwa ekologicznego przy użyciu naturalnych substancji i procesów z zapewnieniem najkorzystniejszych warunków dla środowiska naturalnego i zwierząt. Zgodnie z wymogami unijnymi, produkty przetworzone mogą zostać uznane za ekologiczne, jeśli przynajmniej 95% masy jej składników pochodzenia rolniczego stanowią składniki ekologiczne.

 Żywność EKO nie może zawierać składników zmodyfikowanych genetycznie, nie może być pozyskiwana z użyciem sztucznych nawozów azotowych, syntetycznych środków ochrony roślin i nie może zawierać większości substancji dodatkowych, które dodaje się do żywności nieekologicznej w celu uzyskania określonego efektu technologicznego (struktury, konsystencji, smaku, zapachu, itp.) oraz zabezpieczenia jej przed psucie i rozwojem mikroflory chorobotwórczej.

Niewątpliwie jakość żywności BIO jest dużo lepsza, niż produktów konwencjonalnych. Nie jest oczywiście powiedziane, że każdy „normalny” produkt jest robiony ze składników genetycznie modyfikowanych, z użyciem sztucznych nawozów oraz niekorzystnych dla nas substancji. W przypadku BIO mamy po prostu gwarancję producenta, że ta jakość została dopilnowana.

Czy jednak BIO zawsze jest dla nas zdrowe? Oczywiście, że nie! Skład produktów BIO niejednokrotnie jest taki sam, albo gorszy, niż standardowej żywności. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby żywność EKO miała w swoim składzie cukier, sól, czy wysoką zawartość tłuszczów nasyconych.

Żywność BIO ma wiele zalet, jednak chcąc oszczędzać na zakupach nie będzie ona najlepszym rozwiązaniem. Jakie są różnice cenowe między BIO, a konwencjonalną żywnością?  Przykładowo kilogram mąki EKO to koszt od około 9 zł w górę, przy czym „zwykła” mąka kosztuje około 3 zł. Jogurt naturalny BIO kosztuje 4 zł, przy czym ta sama gramatura jogurtu konwencjonalnego wyniesie nas około 1,4 zł.

Jeśli zależy Wam na odżywianiu się produktami BIO to w pierwszej kolejności postawiłabym na warzywa i owoce, dalej na jaja oraz nabiał. Pamiętajcie, że jeśli nie macie zaufania do sklepowych produktów to zawsze możecie zagadać do właścicieli pobliskiego warzywniaczka, albo poszukać lokalnego rolnika, czy hodowcy od których będziecie kupować żywność.

6. Wybieraj marki własne

Pod markami własnymi popularnych sklepów kryją się najczęściej duzi producenci żywności. Często jednak tego nie kojarzymy, bo ukryci są oni pod nazwami własnymi marek popularnych dyskontów, czy supermarketów. Co ciekawe składowo te produkty mogą być kropka w kropkę identyczne jak flagowe produkty producentów.

Z czego wynika różnica w cenach? Przede wszystkim ze względu na dużą pulę zamówień produktów marek własnych oraz ze względu na ograniczenie innych kosztów związanych z ich dostawą oraz marketingiem.

Czy jesteśmy w stanie sprawdzić kto wyprodukował dany produkt? Niestety nie. Sklepy nie mają obowiązku umieszczania informacji kto jest producentem danej marki własnej. Informacje takie mogą być udzielone, ale nie muszą. Warto po prostu sprawdzać etykiety.

7. Jedz sezonowo

Aktualnie mamy ciężki czas, bo już byśmy zjedli jakąś smaczną zieleninę, ale jeszcze wszystko smakuje kartoflanie, a do tego ceny owoców i warzyw są kosmiczne.

Jeśli zależy Wam na oszczędności to korzystanie z produktów sezonowych będzie najrozsądniejsze. W maju możecie korzystać z całej palety sałat, warzyw korzeniowych, rzodkiewek, szpinaku, szczawiu, a do tego pojawiają się już szparagi. Poza tym zaraz dostępny będzie bób oraz groch. Z owoców zaczynamy sezon na jabłka, agrest oraz rabarbar. No i oczywiście już za chwileczkę pokażą się nam truskawki!

Od razu zachęcam Was też do kupowania sezonowych owoców (szczególnie jagodowych, wiśni i czereśni) i mrożenia ich. Takie zapasy pozwolą Wam przyjemniej i oszczędniej przetrwać zimę. Tym bardziej, że w tym momencie 400 gramów mrożonych wiśni to koszt około 8 złotych.

8. Zamień Superfoods na lokalną żywność

Superfoods to grupa żywności, która posiada unikalną wartość odżywczą oraz składniki pokarmowe, mające wywoływać korzystne efekty zdrowotne. Są to produkty o „super” działaniu. Mogą zawierać w swoim składzie przeciwutleniacze, witaminy, składniki mineralne, nienasycone kwasy tłuszczowe i wiele innych. Moda na Superfoods to świetna sprawa, jednak poszła ona w nieco złym kierunku. Po pierwsze najpopularniejsze z nich to produkty niedostępne naturalnie w Polsce, po drugie przypisuje się im magiczne działanie (podobnie jak suplementacji).

Poniżej znajdziecie listę najczęściej polecanych Superfoods i ich tańsze, lokalne odpowiedniki:

  • komosa ryżowa -> kasza jaglana (3 zł/ 100 g vs. 1,30/ 100 g)
  • acai -> borówki (35 zł/ 100 g suszonych vs. 6,5 zł/ 100 g świeżych, lub 33 zł/ 100 g liofilizowanych)
  • nasiona chia -> siemię lniane (1,3 zł/ 100 g vs. 0,63 zł/ 100 g)
  • orzechy makadamia -> orzechy włoskie (25 zł/ 100 g vs. 6 zł/ 100 g)
  • miód manuka -> miód spadziowy (46 zł/ 100 g vs. 6,5 zł/ 100 g)
  • spirulina -> zielone warzywa (szpinak, brokuły, natka pietruszki)

9. Zrób to sam/a, czyli kilka prostych produktów, które przygotujesz w domu

Czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze. I to będzie jedno z nich. Jako przykład posłuży mi hummus. Kupny produkt z linii Pomysł na każdy dzień (Lidl) kosztuje 3,99 zł za 160 gramów. Hummus przygotowany w warunkach domowych to koszt około 2 złotych.

Mamy wiele możliwości jeśli chodzi o przygotowywanie domowych alternatyw dla sklepowych produktów.

Poniżej opcje dla osób początkujących:

  • musli, lub granola
  • hummus i inne pasty warzywne
  • masło orzechowe
  • sosy
  • chleb drożdżowy
  • domowe ciasta
  • przetwory
  • zioła

A tutaj kilka pomysłów na bardziej ambitne akcje:

  • batoniki musli
  • wędliny z szynkowaru
  • domowe lody
  • chleb na zakwasie
  • domowe sery

10. Nie kupuj na głodniaka!

Myślę, że każdy z nas przeżył historię zakupów w trybie odkurzacza. Nie tylko mamy ochotę pochłonąć wszystkie słodycze, chipsy i fast foody, ale wydaje nam się, że jesteśmy w stanie zjeść dużo więcej, niż w rzeczywistości. Przez to wydajemy więcej, a niezjedzona żywność ląduje w koszu. Tego typu praktykom powiedzmy zdecydowane nie i jeśli wybieramy się na zakupy to po posiłku.

Co Cię interesuje?

Najnowsze wpisy