Urozmaicamy drugie śniadania, czyli tydzień z lunchboxami. Dzień drugi – śniadaniowy klasyk.

Dzisiaj bez zaskoczeń, ale jak wiecie o najprostszych pomysłach czasami się po prostu zapomina.

Moja propozycja to jogurt z musli i owocami.

Jest to dobra i przede wszystkim szybka alternatywa dla kanapek. Żeby ją przygotować wystarczy wyjąć wszystko czego potrzebujemy z szafek/ lodówki i zrobione.

Dlaczego warto urozmaicać sobie dzień jogurtem z owocami?

Przede wszystkim dlatego, że są źródłem błonnika pokarmowego, witamin oraz przeciwutleniaczy. Te składniki wpływają na prawidłową pracę naszych jelit, układu nerwowego oraz odpornościowego. Białko z jogurtu zwiększy efekt termiczny naszego drugiego śniadania przez co organizm będzie musiał trochę podkręcić metabolizm, żeby je przetworzyć. Z kolei kwasy tłuszczowe zawarte w orzechach wpłyną na nas przeciwzapalnie, odżywią mózg i wesprą nas w codziennej pracy umysłowej. Combo złożone z błonnika, kwasów omega i białka da nam dłuższy czas trawienia co oznacza, że później poczujemy głód. Zatem proste rozwiązanie, ale skutecznie.

Zrób sobie musli!

Nie ma nic prostszego od stworzenia własnego miksu musli. Żeby skomponować własną mieszankę wystarczy, że wymieszacie ze sobą w jednym słoju:

  • 500 g płatków owsianych lub innych dowolnych płatków (można wymieszać ze sobą różne)
  • 100 g mieszanki orzechów, pestek dyni, nasion słonecznika
  • 50 g owoców suszonych (polecam szukać bez dodatku cukru i dwutlenku siarki, mogą być mniej atrakcyjne wizualnie, ale poza tym wszystko będzie się zgadzać)
  • dowolne dodatki takie jak mak oraz sezam (polecam jako źródła wapnia i nienasyconych kwasów tłuszczowych w diecie wegetariańskiej) czy siemię lniane (dobre źródło kwasów omega-3 ważne w diecie konwencjonalnej, a szczególnie przy dietach wegetariańskich i wegańskich; najlepiej zmielić i przechowywać w szczelnym pojemników w ciemnych pomieszczeniach)

Jeśli chcecie zrobić sobie granolę to to też nie wymaga zbyt dużego nakładu pracy. Wystarczy, że wymieszacie ze sobą płatki i dodacie do nich 150 g miodu (około 6 łyżek). Dokładnie wymieszajcie płatki z miodem, wyłóżcie je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczcie w 170 stopniach przez 20-30 minut. Podpatrujcie co jakiś czas i mieszajcie płatki. Orzechy i pestki wrzućcie w tym czasie na patelnię i podprażcie, żeby nadać im chrupkość i charakterystyczny smak. Wymieszajcie z gotową granolą i suszonymi owocami.

Nie polecam pieczenia orzechów i owoców z płatkami, bo te szybko się zwęglają co psuje smak granoli. Ponadto obróbka orzechów wpływa na negatywne zmiany w obrębie nienasyconych kwasów tłuszczowych, których ilość spada w trakcie procesu na korzyść nasyconych kwasów tłuszczowych i kwasów tłuszczowych trans. Zatem jeśli podgrzewacie orzechy to szybko – prażąc na patelni lub w niskich temperaturach w piekarniku (120 do max. 160 stopni)

Jeśli nie macie przestrzeni na robienie własnych mieszanek musli to mogę Wam polecić musli bez cukru firmy Sante widoczne na poniższym zdjęciu. Występuje w dwóch wariantach smakowych, znajdziecie je na pewno w Carrefourze i Kauflandzie. Swego czasu kupowałam je w Biedronce. Pamiętajcie, że właściwie wszędzie znajdziecie teraz musli bez dodatku cukru, trzeba tylko czytać etykiety. Jeśli chodzi o granolę to wczoraj natknęłam się na granolę firmy Inna Bajka, która jest bez cukru! Jeśli jednak szukacie standardowej granoli bez dodatku słodziwa to niestety jeszcze musicie poczekać.

Na porcję drugiego śniadania przypadają trzy łyżki musli lub dwie granoli. Możecie też skorzystać ze zwykłych płatków owsianych (najlepiej górskich). Weźcie 3 łyżki samych płatków lub 2 łyżki płatków i dorzućcie do nich łyżeczkę dodatków takich jak orzechy czy pestki

Wybieramy dodatki

I tutaj pozostawiam Wam dowolność. Bawcie się formą i wybierajcie to co lubicie.

Wśród dodatków fajnie jeśli znajdą się:

  • Jogurty naturalne

Z ręką na sercu polecam jogurty wysokobiałkowe – Skyr lub Maluta 0%. Jeśli ograniczacie nabiał to tym bardziej dobrze wybierać produkty ze zwiększoną ilością białka.

Sama korzystam też z jogurtu Zott. Jeśli nosi Was i chcecie zjeść jogurt owocowy to okej, ale dużo lepiej będzie wziąć owoce, np. mrożone maliny, dać im trochę ottajać i zblendować je z jogurtem z dodatkiem miodu lub ksylitolu

  • Owoce

Sezonowe lub mrożone. Moimi faworytami są mrożone wiśnie, jabłka i gruszki. Uwielbiam też od czasu do czasu skubnąć banana lub winogrona.

Jeśli macie łasuchowy dzień i potrzebujecie zjeść coś innego to polecam dżemy lub produkty 100% słodzone sokami owocowymi. Zamiast owocu dodajcie 3 łyżeczki dżemu i rozkoszujcie się chwilą. Dla mnie takie połączenie to sztos.

Mogłabym wymyślać tutaj cuda, ale chciałam przypomnieć Wam o najprostszym rozwiązaniu, które jest do zrealizowania nawet gdy nie macie czasu na gotowanie. A jeśli nie macie czasu na jedzenie to pamiętajcie, że to wszystko możecie zblendować na mus lub skorzystać z przepisów na koktajle, który zamieściłam jakiś czas temu.

Jutro wracam z lunchboxami numer 3 – wracamy do wersji wytrawnej. Do zobaczenia!

Co Cię interesuje?

Najnowsze wpisy